MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ

MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ

Czy sukces jest domeną mieszkańców wielkich miast?

Każdy może odnieść sukces i - jakkolwiek górnolotnie by to nie zabrzmiało - marzenia naprawdę się spełniają. Potrzebują jednak dobrego planu, a nie traktowania jak czegoś poza naszym zasięgiem. Osoby z mniejszych miejscowości, podobnie jak inni, również mają przecież wiedzę na wyciągnięcie ręki. Czego zatem potrzeba, by nasza praca dawała satysfakcję i pieniądze?

Grunt to nastawienie

W naszym kraju nastawienie nadal bywa dość negatywne. Wśród popularnych argumentów wysuwany jest często ten dotyczący pochodzenia i miejsca zamieszkania. Brak lokum w Warszawie czy Krakowie, a  tylko w nikomu nieznanej małej miejscowości, poczytywany jest jako dyskwalifikujący w drodze do sukcesu zawodowego, a co za tym idzie – również życiowego. Ale czy faktycznie możliwości znalezienia dobrej oferty pracy na prowincji są ograniczone? Potrzebna jest refleksja i gruntowne zastanowienie się nad tym, co mogę zrobić, by iść do przodu i podążać za wyznaczonymi celami. Chodzi o myślenie pozytywne, nie poddawanie się, czerpanie z wiedzy praktycznej, a także o wiarę w siebie i odwagę do wyjazdu, który może być furtką do zarabiania większych pieniędzy. Liczy się wiara w umiejętności, ale także pasja. W przypadku ludzi, którzy odnieśli niekwestionowany sukces, można wyróżnić kilka wspólnych cech, a wśród nich: wyznaczanie celu czy nie przejmowanie się krytyką. Nawet najbliższa rodzina częstokroć potrafi skutecznie “podcinać skrzydła”, stosując argumenty z rodzaju: „wymyślasz jakieś dziwne rzeczy, zamiast pójść do normalnej pracy”. Mamy skłonność do zniechęcania młodych ludzi w niełatwym przecież procesie realizacji własnych marzeń. Trzeba mieć dużo przekonania i siły, by nawet w takich sytuacjach nie poddawać się, tylko iść do przodu.

Sukces już nie jest zarezerwowany dla ludzi z wielkich miast

Do każdego celu prowadzi określona ścieżka, którą każdy może podjąć. Nie można sobie czegoś tylko wymarzyć, ale niezbędnym jest włożenie w to mnóstwa pracy! Czy więc faktycznie osoba mieszkająca w Warszawie ma dużo większe szanse na powodzenie niż ktoś, przykładowo, z Pcimia? Czy rekrutacje “wygrywają” kandydaci ze względu na pochodzenie? Nie. Poprzez dostęp do internetu, całej wiedzy w nim zawartej, kursów on-line dających certyfikaty, szanse są zdecydowanie bardziej wyrównane niż kilka dekad temu. Na wyciągnięcie ręki są też najlepsze oferty pracy, na które każdy może zareagować. Ponadto, w mniejszej miejscowości jest też mniej “rozpraszaczy uwagi”, co pozwala lepiej skupić się na celu. Potrzebna jest tutaj ogromna samodyscyplina. Faktem jest, że osoby z mniejszych miejscowości i wsi potrzebują dodatkowo środków umożliwiających wyjazd, przez co niezbędne jest tu często godzenie pracy z nauką już na wczesnym etapie.

Marzenie

Często ludzie z prowincji odnoszą światowe sukcesy

Młoda Polska jest kreatywna! Możemy pochwalić się dużą ilością start-upów, innowacyjnych aplikacji (sprzedawanych przykładowo do Nowego Jorku), prelegentów na światowych konferencjach czy zwycięzców międzynarodowych konkursów. Mamy wiele osiągnięć w konkretnych dziedzinach. Gdy przyjrzymy się temu zjawisku, okaże się, że autorami trafionych aplikacji i podbijających świat start-upów są także osoby z małych polskich miejscowości, gdzie Nowy Jork kojarzy się wyłącznie z filmową scenerią. W dzisiejszych czasach każdy może stworzyć aplikację wartą 2 mln dolarów i przy odpowiednich umiejętnościach i pewności siebie - sprzedać ją za wielkie pieniądze. Grunt to uwierzyć i nie stawiać sobie wyimaginowanych barier.

Perspektywa postrzegania sukcesu zmienia się z pokolenia na pokolenie

Globalizacja pomaga młodemu pokoleniu. Zapewnia ułatwiony kontakt z przedsiębiorcami z całego świata. Nie ograniczamy się tylko do własnego kraju, ale możemy zwrócić się do konkretnych osób z każdego zakątka ziemi, sprzedając im np. swoje usługi czy pomysły.

Siedząc przed komputerem i nie wychodząc z domu, możemy nawiązać kontakt z dużą zagraniczną firmą. Musimy tylko mieć na to pomysł, dobre CV i wiedzieć czego chcemy.

Dawniej dostęp ten był nieporównywalnie mniejszy, a kontakt ze światem ograniczony. Młode pokolenie urodziło się już ze smartfonem w ręce, przez co czerpanie korzyści z jego możliwości jest zupełnie naturalne. Stworzenie aplikacji dla kogoś, kto ma 15 lat versus dla osoby 45-letniej, to znacząca różnica. Człowiek 15-letni poradzi sobie z tym zadaniem o wiele łatwiej.

Dawniej ludzie mający trzydzieści kilka lat obierali sobie zgoła inne cele, niż ma to miejsce dziś. Dla nich słowem klucz była stabilizacja, a w następstwie unikanie ryzyka. Obecnie ludzie dużo częściej zakładają własne firmy, nie traktują etatu jako jedynej słusznej drogi na rynku pracy. Wyznaczają sobie cele i konsekwentnie je realizują. Ale już rekrutacja młodych pracowników do tych firm bywa utrudniona. U młodszego pokolenia priorytety i definicja sukcesu są bowiem jeszcze inne.

Osoby wchodzące obecnie na rynek pracy, są najbardziej niezależne ze wszystkich, nastawione wyłącznie na sukces własny. Strach pracodawców dotyczy zainwestowania w takiego młodego pracownika czasu, energii, pieniędzy i jego nieoczekiwanego odejścia po zaledwie kilku miesiącach. Ci najmłodsi idą prosto po sukces, z podniesioną przyłbicą i bez żadnych obaw. Wysyłają swoje aplikacje do Amazonu czy Netflixa, bez tygodni namysłu, czy aby ich aplikacja jest wystarczająco dobra. Pomocny może być też międzynarodowy portal pracy, z którego chętnie korzystają. Nie mają kompleksów, za to cechuje ich spora pewność siebie. Może ona tak naprawdę stanowić sporą wartość dla firmy. Należy tylko odpowiednio ją ukierunkować.

Materiał opracowany przez portal pracy Talinkme.pl

 


 

Zarejestruj się i aplikuj na oferty pracy dla specjalistów na Talinkme.pl